Mój pierwszy motocykl i sklep motocyklowy

Jako ludzie podejmujemy najróżniejsze wybory, jedne mają dla nas duże znaczenie, inne nie mają go w ogóle. Ja osobiście preferuję takie podejście, że każdy nasz wybór może definiować całą naszą przyszłość, dlatego jestem ostrożny i dużo się zastanawiam.

Zawsze zastanowię się kilka razy nim dokonam zakupu

Możecie nazwać mnie skąpcem i dusigroszem, ale ciężko pracuję na swoją wypłatę, dlatego nie wyobrażam sobie, abym miał szastać pieniędzmi na lewo i prawo. Wiadomo przecież, że ludzie, którzy zarabiają nieco lżej i nieco więcej czasem pozwalają sobie na drogie zabawki, tylko po to by po kilku zabawach wyrzucić je do śmietnika. Dla takich osób to nie jest strata. W końcu nic się specjalnego nie stało. Ja uważam inaczej.
Dla mnie kupno czegokolwiek, choćby najdrobniejszej rzeczy zawsze wiąże się z zastanowieniem, po prostu nie lubię marnować swoich pieniędzy. To, że jestem oszczędny nie oznacza jednak, że nie mam swoich pasji, potrzeb i marzeń. Otóż mam i jestem przekonany, że gdybym nie wydawał na nie pieniędzy zapewne moje życie bardzo szybko stałoby się smutne i ponure.

Moja wizyta w sklepie motocyklowym

Ostatnio odwiedziłem sklep motocyklowy, nie ukrywam, że zwykle przyglądałem się tylko przez witrynę i szedłem dalej, szczególnie po drodze z pracy. Człowiek jest zmęczony, głodny, nie ma czasu na marzenia. Za każdym jednak razem przystawałem na chwilę i spoglądałem na motory. W końcu miałem możliwość odwiedzić sklep motocyklowy w środku, nie jestem pierwszym lepszym kupującym z ulicy, mimo, że nigdy wcześniej nie kupiłem sobie maszyny dużo o motorach wiedziałem – to właśnie ta moja pasja.
Zawsze szkoda mi było pieniędzy, myślałem o tym, że dobry motor może kosztować oszczędności, które odkładałem przez nawet cztery lata, pamiętać trzeba również o ubezpieczeniu i kosztach paliwa. Długo zastanawiałem się czy jestem gotów ponieść te wszystkie wydatki i moje wnioski doprowadziły mnie do jednej myśli, która mnie szczerze przekonała. Kim byłbym, gdybym nie dawał samemu sobie nawet tak drobnych przyjemności? Dłużej się nie zastanawiałem… Kupiłem mój pierwszy motor, nowy. Dziś już wiem jaką przyjemnością jest nocny przejazd ulicami miasta.